Jeśli człowiek rodzi się ze skrzydłami, powinien zrobić wszystko, żeby się nimi posłużyć i latać. - Florence Nightingale
Odwiedza nas 119 gości oraz 0 użytkowników.
Samotna lampka wypełniona do połowy płynem o kolorze głębokiej aksamitnej czerwieni. Stoi przede mną. Czerwień spływa po ściankach tworząc ślady smaku. Czuję jego ciepło rozpływające się po całym moim ciele. Słodyczą owoców, goryczą migdałów, tęsknoty cierpkim smakiem, łaskocze podniebienie, pocałunkiem anioła.
Zagłuszam tą składanką istoty środek cały, bo w środku poza smakiem wina, nie czuję nic… Pustka... nie ma żalu, bólu i nie ma żadnych oznak pragnienia i woli istnienia.
Niemoc, bezsilność, bezruch… pustynia. Tylko cichy oddech przypomina, ze trwam jeszcze. Oddech urywany, przeplatany westchnieniem, wspomnieniem rozkoszy.
Co powiem jutro słońcu, kiedy wstanie rano? Zapyta o Ciebie w pierwszym odruchu, zdziwione, że mnie widzi, choć Ciebie już nie ma. Żyć bez powietrza - nie umiem, żegnaj słońce, nie przychodź tu więcej.
Z zamkniętymi oczyma leżysz na łóżku i czujesz jak bardzo wyczerpał Cię ten dzień. Oczyma duszy spoglądasz w głąb swojego ciała i dostrzegasz zmęczenie. Nie reaguje na Twój karcący wzrok i bezczelnie patrzy Ci w oczy.
Zaczynasz świadomie oddychać i przywołujesz minione chwile dnia. Są tak różnorodne, roztańczone, rozwrzeszczane, że chcesz nad nimi zapanować. Te, z których jesteś niezadowolony usuwasz wraz z wydechem, a dłużej przyglądasz się miłym przeżyciom. Wdychasz ich nastrój, intensywność i czujesz, że im dłużej się je chłoniesz, harmonizujesz z oddechem, tym mniej w Tobie zmęczenia. Właściwie to zmęczenie już nie jest takie pewne siebie, uchwyciło się kurczowo gdzieś w zakamarkach Twojego ciała. Nie patrzy Ci w oczy, jest zgarbione i żałosne. Wraz z następnymi oddechami ulatnia się jak resztki powietrza z pękniętego balona.
Teraz lustracja ciała daje Ci radość, wraz z krwią krążą w Tobie kolorowe ciałka spokoju i odprężenia. Lekki, wypływasz ze swojego ciała, spoglądasz na nie żegnając je uśmiechem i wyruszasz w podroż. Przekraczasz drzwi, mijasz długi korytarz, jakichś ludzi, dostrzegasz przez okno ciemną noc... Ale gdy stoisz już na zewnątrz ogarnia Cię chłodne powietrze poranka. Szukasz na niebie słoneczka, ale nie znajdujesz. Rodzi się w Tobie szalony pomysł zobaczenia rozbudzonego słońca. Unosisz się coraz wyżej, wyżej i dzielisz się swoim pomysłem z chmurkami. Zachwycone, wskazują Ci kierunek podpływając pod Twoje stopy. Po czym zatrzymujesz się w zachwycie, bo niebo śmieje się złociście. Pojawiło się na mim oczekiwane SŁOŃCE. Spoglądasz wokół i dostrzegasz wszędzie radość. Dociera ona i do Ciebie, a wraz z nią spojrzenie słońca. Schyla się ku Tobie daruje Ci coś na "dzień dobry".To "coś " to jeden z promyczków, który kroczy przed Tobą, sprowadza Cię na ziemie i tonie w tafli morza.
Nagle powietrze napełnia się gamą dźwięków: Twojego śmiechu, krzyku mew,szumu morza. Radośnie hałasując odczuwasz jak z każdą minutą Twoje ciało nabiera kolorów wody morskiej. Ale czeka na Ciebie niespodzianka: wyjście na ląd, a wraz z nim spacer po ciepłym złocistym piachu. I coś jeszcze: spotkanie z darem morza - Muszlą.
Rozkoszując się plażą dostrzegasz Muszlę. Zauważasz, że jest dokładnie w takich kolorach jak Twoje ciało: słoneczna, tęczowa. Jest tak piękna, że nie śmiesz ją niczym dotknąć oprócz wzroku. Ale delikatna melodia wydobywająca się z jej wnętrza ośmiela Cię i ujmujesz muszlę w swoje dłonie, przykładasz do ucha i odbierasz całą symfonię dźwięków.
Oszołomiony tymi przeżyciami zauważasz jeszcze jedną właściwość Muszli - tajemnicze światełko. Jest ono na tyle intrygujące, że podążasz za nim. Prowadzi Cię do wnętrza Muszli, do Krainy Ciepła i Dźwięków. Zasypiasz w niej otulony melodią, która powoli staje się nowym rytmem Twojego serca.
Budzisz sie zupełnie inny i późną porą... Bez żalu opuszczasz plażę i już gwiezdnym niebem wracasz do budynku, gdzie czeka na Ciebie Twoje ciało.
Znów spotykasz ludzi, patrzysz na korytarz, ale wszystko spostrzegasz już inaczej, bo jest to bogatsze o Twoje przeżycie.
Słonecznym spojrzeniem ogarniasz leżące na łóżku swoje ciało i wracasz do niego.
Tak wzbogacony budzisz się do życia, wiedząc, że tylko Ty jeden wiesz o czekającym na Ciebie Skarbie. Bo wiesz jak trafić do Twojego morza, plaży, Muszli, słońca...
Jak pokonywać codzienne zmęczenie...
Michałku, chcę być dla Ciebie ta Muszlą. Ofiarowuję Ci przyjaźń bo więcej mi nie wolno.
Nie bój się, nie wahaj, zaufaj mi, proszę. Bez Ciebie mój świat nie jest tęczowy i panuje w nim przerażająca cisza...
Prace objęte prawem autorskim. Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób zabronione.
"Bardzo smutno słyszeć o kolejnym wielkim piosenkarzu, który umarł zbyt młodo" - napisał na Twitterze Bryan Adams. "Dobry przyjaciel, znakomity muzyk i człowiek, o...
"Niektórzy ludzie próbują nas zabić, mam zamiar zabić ich pierwszy" - mówi James Bond w pierwszym trailerze "Skyfall", który dziś upubliczniła hollywoodzka wytwórnia. Daniel...
Współzałożyciel legendarnej grupy Bee Gees - Robin Gibb - zmarł w niedzielę w wieku lat 62 po długiej walce z rakiem.
Zamieszkała we własnym obrazie. I to dosłownie. Malarka Beata Pflanz z Suchego Lasu pod Poznaniem motywy ze swoich dzieł przeniosła na ponad 400 metrów...
Nowy Bond już pisze historię, choć na razie pośrednio - przez dokonania Berenice Marlohe, która jako pierwsza aktorka w historii stała się twarzą twórcy...