Wigilia...Czas radości, pokoju ciszy w komunii ze sobą i innymi... Czas pachnących i kolorowych choinek... Czas prezentów...
Szczególnie w takim dniu pamięta się o kimś kto jest bliski, w sercu i w myślach. Pragnie się wydobyć z siebie to co najpiękniejsze, by podarować mu właśnie.
Wiem co chciałabym otrzymać, zapomnienie. Bo Ty już o mnie zapomniałeś, jesteś o krok dalej ode mnie. Ja zrobiłam z siebie idiotkę, nie dość, że muszę zapomnieć o Tobie to jeszcze muszę sobie wybaczyć.
A mogło być tak pięknie...świątecznie...
Jak żyć z tą świadomością? Kusi mnie by zadzwonić do Ciebie i dowiedzieć się co o tym wszystkim myślisz, tylko po co? Będzie mi z tym lepiej? Ta rozmowa jest potrzebna mi a nie Tobie. Chciałabym dostać choćby cień nadziei. A prawda jest jedna, trzeba zapomnieć.
Póki co stanę z opłatkiem w ręku przy oknie i prosto w gwiazdy wyślę Ci moje życzenia.
| następna » |
|---|




