• Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Największą sztuką życia jest śmiać się zawsze i wszędzie,  nie żałować tego, co było i nie bać się tego co będzie. - Epikur
 
Dzisiaj jest Czwartek. 23 lutego 2012. Imieniny obchodzą Bądzimir, Damian, Florentyn, Łazarz, Piotr, Romana, Roma, Seweryn. Do końca roku zostało 313 dni.

Zapij Zabij Zapomnij

Email
(3 głosów)

Nie umiem zapomnieć.

Codziennie budzę się i zasypiam z Jego Imieniem na ustach ...Rozmawiam w myślach, analizuję, wymyślam coraz to nowe rozkminy, jak to On ładnie nazywał. Z rozumem sobie radzę. Ale z sercem już nie.

Szukam pocieszenia w muzyce i znajduję. Skor to wyraził świetnie  w "Zapij Zabij Zapomnij".

Zapijać  - nie będę bo to nie w moim stylu. Najwyżej słowem.

Zabić - nie bo kocham, ale jeśli ma być w moich myślach, to  niech to będzie bez bólu i tej wszechogarniającej tęsknoty.

Zapomnij -  nie bo to coś najpiękniejszego co przytrafiło mi się w życiu.

 

Chcę tylko nauczyć się z tym żyć. Nie cierpieć tak jakby On już nie żył. Nie znałam dotąd takiego bólu. Bo już dawno nie kochałam. A ta moja ni to przyjaźń ni to miłość była taka młodzieńcza, platoniczna. Piękna. Rozbudził we mnie wszystkie uśpione dotąd w moim pustym małżeństwie zmysły. Nie wiedziałam, nie znałam się z tej strony, nie jeden mężczyzna marzy o takiej kobiecie,  z taką fantazją, zmysłami, które niczym fajerwerki rozjaśniły niebo mojego nijakiego dotąd życia. Też lubię taką siebie. Ale właśnie ta zmysłowość zabiła naszą przyjaźń. Raz mi wybaczył, drugi raz już nie potrafi. Podeptałam to co miałam najpiękniejszego. Nie potrafiłam przy nim być inna. Otworzyło się we mnie to co ofiaruję kiedyś innemu mężczyźnie. Dlatego nigdy o Nim nie zapomnę, tej melodii słów, czułości. Tego jaka się przy Nim stałam.Ta znajomość wszystko zmieniła w moim życiu. Na zawsze będę już inna. Piękniejsza, zmysłowa od wewnątrz.

Nie, nie zapomnę, chcę tylko przestać cierpieć i płakać... Chcę przestać czuć tęsknotę, która niczym ptak rozszarpuje mi wnętrze, dusi, zabija... Jestem wtedy taka samotna bezbronna, malutka, niekochana, niczyja.

Przechodzą przeze mnie wszystkie możliwe stany, od radości, że BYŁ, od rozpaczy, jak mogłam wszystko tak s******, przez nadzieję, że zaczniemy rozmawiać, że mi wybaczy. Ale On widzi więcej niż ja i wie, że to co zrobił jest dla mnie dobre. Wie, że ja to zrozumiem, nie teraz, ale potem. I chcę wierzyć, że cierpi razem ze mną. Bo to miała być przyjaźń na zawsze, tylko przyjaźń. Zaufał mi, polubił, był dla mnie.

Dlatego nie chcę zapomnieć, ale już nigdy nikomu nie pozwolę tak bardzo zbliżyć się do siebie, tak przeniknąć do swojego wnętrza, być moim drugim "ja". Bo z Jego odejściem umarła część mnie, a w bólach rodzi się nowe, dla kogoś innego, dla siebie samej.

"Zamknięty rozdział to nowa szansa", a ja niedługo będę mieć zamknięty rozdział swojego toksycznego małżeństwa. I już wiem, że kochać potrafię... Moje serce nie umarło...

Autor: dorothee

Przeczytaj inne teksty dodane przez tego Autora

Prace objęte prawem autorskim. Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób zabronione.


Skinteanswers for 'fuel'CctvMuzykadarMowamuZykaanswers for 'television'Ccts